Sesja X
Ku pozytywnym doświadczeniom czyli czasami się udaje
Informacje o pracy sesji X - plik .pdf
Naszej sekcji i prezentowanej w niej problematyce nadaliśmy kształt dość szczególny. Umieściliśmy ją bowiem na styku teorii i praktyki edukacji licząc na udział i głos przede wszystkim tych, których w ostatnich latach pedagogika akademicka wyglądała z coraz większą nadzieją i niecierpliwością, a mianowicie-refleksyjnych praktyków.
Daliśmy im zadanie szczególne i bardzo trudne. Jak czynić edukację, aby była ona edukacją dobrą? Jak odnieść na polu tworzenia edukacyjnych przedsięwzięć sukces? Jak znaleźć sobie miejsce w edukacji aby uniknąć porażek, frustracji i wypalenia?
O ile w programie każdej pedagogicznej konferencji znajdziemy zawsze sporo głosów ostro i odważnie krytykujących szkołę, nauczyciela, system oświatowy czy kierunek reform o tyle ze świecą przychodzi nam szukać głosów nadziei pokazujących, że „jednak można”.
Gołym okiem widać, że z polską administracją oświatową nie sięgniemy po żadne nowe życie i z ledwością ocalimy to, które jeszcze mamy. Musimy więc pójść ku tym, którzy ze zdumiewającą niekiedy odpornością na przeciwności i biurokratyczne nonsensy potrafią czynić dobrą, skuteczną i rozwojową edukację. Edukację pojętą najszerzej -od szkół po akcje uliczne.
Naszym też zamiarem jest wypełnienie luki w programie Zjazdu. Pragniemy bowiem (nie tyle jako jego organizatorzy, co uczestnicy), aby obok dysput roztrząsających najbardziej subtelne zagadnienia teoretyczne zaistniało forum dla tych, którzy z owych teorii chcieli skorzystać, stworzyć z nich fundament własnego działania.
Obrady są zaprojektowane w najprostszy z możliwych sposobów. Zamierzamy bowiem zaprosić „tych, którym się udało”, aby opowiedzieli o własnej drodze do sukcesu, aby ten sukces zechcieli nam nazwać (bo cóż jest sukcesem w edukacji?) chcemy, aby ujawnili jak udało im się nie potknąć, a jeżeli się nie udało, to jak udało się nie upaść, a jeśli już upadli to skąd czerpali siłę aby się podnieść? Zapraszamy tych, których zdołaliśmy odkryć (bo sukces bywa milczący), którzy nam sami powiedzieli o tym, że im się powiodło. Nie zdziwmy się, że może zabraknie szkół najbardziej „renomowanych”, według rankingów najlepszych. Nie będzie też placówek gdzie ambicje organizatorów sięgnęły po narzędzia ostrej i niekiedy groteskowej selekcji wstępnej, aby już na wstępie odrzucić tych, którzy w klasie pierwszej nie są w stanie rozwiązać zadań z klasy ostatniej. Chcemy pokazać jak można zadbać o rozwój nauczyciela, jak można mądrze konstruować dialog rodziców i szkoły.
Obrady będą więc składały się z autorskiej prezentacji i następującej po niej otwartej
dyskusji z pytaniami. Nie ustajemy więc w poszukiwaniu aktorów do naszej sekcji jednocześnie apelując do Państwa o pomoc, poszukiwanie, odkrywanie i nakłaniania tych, których warto wysłuchać do przyjazdu na zjazd.